Ostatni film Borcucha podbił Sundance!
Zza Oceanu docierają świetne recenzje najnowszego dzieła Jacka Borcucha "Wszystko, co kocham". Walczący o główną nagrodę festiwalu filmowego w Sundance obraz zebrał znakomite recenzje i został ciepło przyjęty przez publiczność. "Jesteśmy zasypywani komplementami" - donosi ze Stanów reżyser.
- Grizzly Bear grają dla Philipa S. Hoffmana
- Dzieło Jacka Borcucha jedzie do Rotterdamu
- Polski film walczy w Sundance
- Wolność, miłość, muzyka - "Wszystko, co kocham"
- Polski film walczy o laur w Sundance
- Dziewczynka i wojna triumfują w Sundance
- Historia Romeo i Julii stanu wojennego
- Oto polski film, który powalczy o Oscara
- Zakończył się pierwszy American Film Festival
- Mateusz Kościukiewicz laureatem Nagrody im. Cybulskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To może być najlepszy film festiwalu - napisał krytyk na łamach lokalnego magazynu "Salt Lake". - "Wszystko, co kocham" udowadnia, że historia o wchodzeniu w dorosłość jest ponadczasowa. (…) Niezależnie od języka, jakim się posługujemy, możemy utożsamić się z Jankiem i jego przyjaciółmi".
Doceniono także odtwórców głównych ról - Mateusza Kościukiewicza, Olgę Frycz oraz Kubę Gierszała.
"Odbiór filmu już po dwóch pokazach jest zaskakująco dobry, jesteśmy zaczepiani na ulicy i zasypywani komplementami - relacjonuje reżyser, który pojechał na festiwal ze swoimi
aktorami. - To niesamowite, ale Mateusz, Kuba i Olga są tu rozpoznawani. Kuba dostał nawet propozycję z dużej hollywoodzkiej agencji".
Twórcy "historii Romea i Julii czasów stanu wojennego", jak nazywane jest "Wszystko, co kocham", spotkali się też z pomysłodawcą festiwalu i legendą ekranu
w jednej osobie - Robertem Redfordem. "Bardzo ciepło zareagował na hasło "All That I Love" (ang. tytuł "Wszystko, co kocham" - przyp.) -
relacjonuje Borcuch. - Zaczął nawet opowiadać o Polsce i latach 80."
Oprócz serdecznego przyjęcia, jakie Amerykanie zgotowali polskiej ekipie, reżysera filmu najbardziej jednak cieszy to, że "Wszystko, co
kocham" znalazło się w dziesiątce najważniejszych filmów, które trzeba na festiwalu zobaczyć.
O tym, czy i festiwalowe jury podziela entuzjazm, przekonamy się podczas gali wręczenia nagród w najbliższą sobotę (30 stycznia). Trzymamy kciuki za naszego reprezentanta!
Więcej informacji o tym, co się dzieje na festiwalu w Sundance, znajdziecie na jego oficjalnej stronie: festival.sundance.org.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!