Doroczne zestawienie przygotowała badająca opinię publiczną firma Harris Interactive. Oto ulubione gwiazdy kina mieszkańców Stanów:



1. Clint Eastwood

Ostatnia kreacja gwiazdora to Walt Kowalski w dramacie "Gran Torino". Jego bohater, z pochodzenia stuprocentowy Polak, z powodzeniem mógłby być inspektorem Harrym Callahanem na emeryturze: to niemal kwintesencja emblematycznej dla Eastwooda postaci twardziela wierzącego w tradycyjne wartości i siłę swojego colta...


Ulubieniec Ameryki powrócił niedawno obrazem "Invictus", w którym główne role powierzył Morganowi Freemanowi i Mattowi Damonowi, sam zaś stanął po drugiej stronie kamery.


2. Sandra Bullock

Wysoka, druga pozycja aktorki nie powinna dziwić. Wszak Bullock trudno nie lubić - zwykle gra sympatyczne dziewczyny z sąsiedztwa, z którymi nie tylko dobrze pójść na piwo, poplotkować czy umówić na randkę, ale i zatrzymać rozpędzony autobus.

W ostatnich miesiącach aktorka zapunktowała dla odmiany dramatyczną kreacją w filmie Johna Lee Hancocka "The Blind Side", którego akcja rozgrywa się w środowisku sportowców, zawodników drużyn futbolu amerykańskiego. Jej występ nagrodzono Złotym Globem.


3. Tom Hanks

Załogant "Apolla 13", Forest Gump i gwiazda najsłynniejszej komedii romantycznej wszech czasów - "Bezsenności w Seatlle", w zeszłym roku wrócił jako Robert Langdon z kolejną misją specjalną. Tym razem badacz symboli z Harvardu miał zidentyfikować zagadkowy wzór wypalony na ciele zamordowanego fizyka z centrum badań jądrowych.


4. George Clooney

Szpakowaty przystojniak, niegdyś gwiazda małego ekranu i telewizyjnych opowieści rozgrywających się w środowisku lekarzy, w ostatnim sezonie niepodzielnie panuje na ekranach wielkiego formatu. A wszystko to dzięki dramatowi "W chmurach", w którym zagrał człowieka od brudnej korporacyjnej roboty - speca w dziedzinie zwalniania ludzi, którego wzywają firmy mające kłopoty z przekazywaniem pracownikom złych wiadomości. Ale nie tylko.

Clooney błyszczy na ekranie także w komedii o frapującym tytule „Człowiek, który gapił się na kozy” Grata Heslova. Aktor zagrał tam żołnierza ze specjalnej jednostki wojskowej, której członkowie mieli rzekomo zdolności parapsychologicznie...


5. Meryl Streep

Aktorka o wielu twarzach z kolekcją niezliczonych ról w dorobku i nagród filmowych na kominku. Do tych ostatnich dołączył niedawno Złoty Glob dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej w filmie fabularnym z gatunku komedia lub musical. Aktorkę doceniono za rolę znawczyni pulard, sosów i patelni - Julii Child w filmie Nory Ephron "Julie i Julia".


6. Morgan Freeman

Podobnie jak Streep weteran ekranu i rozdań nagród filmowych. Przed pięciu laty za drugoplanową rolę w filmie "Za wszelką cenę" Clinta Eastwooda otrzymał upragnionego Oscara. Czy w tym roku historia się powtórzy? W reżyserowanym przez Eastwooda filmie "Invictus" aktor zagrał Nelsona Mandelę, który łącząc siły z kapitanem drużyny rugby Południowej Afryki, chce sportowym wysiłkiem zjednoczyć kraj... Odpowiedź na to pytanie poznamy 2 lutego, gdy Amerykańska Akademia Filmowa ma ogłosić nominacje do tegorocznych Oscarów.


7. Julia Roberts

Jeden z najszerszych uśmiechów Ameryki. W zeszłym roku romansowała na ekranie z Clive'em w thrillerze "Gra dla dwojga". W tym roku piękna aktorka da nam przynajmniej trzy powody, aby wybrać się do kina.

W kolejce na premierę oczekują naszpikowane gwiazdami (oprócz Roberts także Shirley MacLaine, Bradley Cooper, Anne Hathaway, Ashton Kutcher, Jessica Biel, Jennifer Garner, Queen Latifah i Jamie Foxx w obsadzie) "Walentynki", "Eat, Pray, Love" (podróż zamożnej kobiety dookoła świata i w głąb siebie) oraz opowiadający historię pewnego nowojorskiego kółka... robótek ręcznych "The Friday Night Knitting Club" .


8. John Wayne

Legenda westernu w rankingu Harrisa co roku zajmuje wysokie pozycje. Tym razem gwiazdor "Rewolwerowca", "Złota Alaski" i "El Dorado" wskoczył na ósme miejsce.