Historia kina bardzo muzykalnego w pigułce
Kino, w którym wyśpiewuje się to, co można by równie dobrze powiedzieć i to na dodatek w rytm tanecznych pas, pozornie doczekało się odrodzenia - "Moulin Rouge", "Chicago" czy debiutujące właśnie na naszych ekranach "Dziewięć". Tak naprawdę jednak wciąż tkwi w pewnym impasie.
- Najgorętsze premiery filmowe 2010 roku
- Filmowa Edith Piaf zaśpiewała Diorowi
- Przedślubne porady Nicole Kidman
- Złote Globy kalką schematów z Fabryki Snów
- "Nine - Dziewięć"
- "Adam"
- Odszedł twórca "Skrzypka na dachu"
- Muzyka jak boski chichot
- Paco Pena gwiazdą III Poznań Live Festival
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Musicale odnoszą sukcesy, ale kręci się ich mniej niż w czasach największej popularności. Jedni mówią o renesansie, inni wieszczą rychły i tym razem ostateczny koniec gatunku. Takie proroctwa pojawiały się jednak i wcześniej, a musical jakoś się obronił, dzisiaj też nie chce zejść ze sceny.
Kwitnie w bollywoodzkim wydaniu, a i Hollywood podejmuje raz na jakiś czas wystawne próby podreperowania świetności musicalu. Tym bardziej że najgłośniejsze (i najkosztowniejsze) musicalowe produkcje ostatniej dekady - „Chicago”, „Moulin Rouge” czy „Dreamgirls” odnosiły przecież artystyczne i kasowe sukcesy. „Dziewięć” Roba Marshala jest kolejną takiego skoku na kasę i swego rodzaju kolejnym próbnym balonem. Drogich musicali nikt nie chce dziś robić zbyt często.
Producenci boją się ryzyka, oceniając rynek jako płytki i niepewny. Także dlatego Rob Marshall, który w obsypanym sześcioma Oscarami „Chicago” przywrócił dawną świetność gatunkowi, czekał aż siedem lat na realizację swego najnowszego projektu "Dziewięć", który ma przebić „Chicago” i artystycznymi ambicjami (wszak osnową jest tu „Osiem i pół” Felliniego), i rozmachem, i choreografią, i zestawem gwiazd (m.in. Daniel Day-Lewis, Penelope Cruz, Nicole Kidman, Judi Dench, Sophia Loren).
Tak dzisiaj być musi, aby musical odniósł sukces, musi olśniewać przepychem, choreografią, gwiazdami. Nie da się już jak dawniej seryjnie produkować tanim kosztem byle jakich śpiewogier i sprzedawać spragnionej blichtru publice.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!