Dziennik.plFilm

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Naomi Watts - outsiderka w Hollywood

2010-01-21 | Ostatnia aktualizacja: 21:23 | Komentarze: 0 | skomentuj
Naomi Watts - outsiderka w Hollywood

Naomi Watts - outsiderka w Hollywood / Inne

Urodziła się w Anglii, wychowała w Australii, dziś jest jedną z największych gwiazd Hollywood. A według miesięcznika "Forbes" również aktorką, którą najbardziej opłaca się zatrudniać do filmu. Naomi Watts opowiada o notorycznym braku wakacji i wchodzeniu w buty celebrytki.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Co najlepiej wspominasz z czasów, kiedy pracowałaś nad „Rozwodem po francusku"?
Naomi Watts: Darmową wycieczkę do Paryża. Ale nie tylko. Chyba nigdy wcześniej ani później nie jadłam tak pysznego jedzenia jak wtedy we Francji. Odlot.

A gdzie czujesz się jak w domu?
Wszędzie jestem outsiderem. Odkąd pamiętam, dużo podróżowałam. Nigdzie nie zagrzałam na dłużej miejsca. Dorastałam w Anglii, potem przeprowadziłam się do Australii. Ale nawet na Wyspach często zmieniałam szkoły. Efekt był taki, że zawsze byłam nowa albo obca. Wiem, co to znaczy, być osobą, która nigdzie nie pasuje, różni się od reszty i nawet to lubi. Dlatego nie mam problemu z tym, że ktoś mnie nie akceptuje.

Masz opinię jednej z najbardziej pracowitych aktorek w Hollywood. Urlop to w twoim przypadku rzadkość. Jak radzisz sobie z przechodzeniem z jednego planu filmowego na drugi? Bo przecież z dnia na dzień musisz stawać się zupełnie inną osobą, wchodzić w kolejne skóry, zmieniać maski…
Skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie mam z tym problemu. Bo mam. Bardzo ważne dla aktora jest tych kilka dni lub tygodni, by przygotować się do kolejnej roli. Ale często tej przerwy niestety nie ma. Wtedy zatrudniam trenera aktorstwa i próbujemy wspólnie, w ekspresowym tempie wcielić mnie w kolejną rolę. Nie zawsze jednak efekt jest taki, jakiego bym sobie życzyła. Zdarza się, że na planie jestem roztrzęsiona i nie wiem, kogo gram. To minusy ciągłego biegu.

Rozmawiał Paul Fischer/IFA/Syndykat Autorów, oprac. Agnieszka Michalak.
Źródło: dziennik.pl
123następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wideo

    Najczęściej komentowane

    «