No, prawie. W każdym razie przesadzający z litanią krewnych i znajomych Królika w podobnych przemówieniach gwiazdorzy mogliby z Downeya Jr. brać przykład.


"Na początku chciałbym podziękować Susan Downey - rozpoczął Downey Jr. - Moja żona powiedziała mi, że nagrodę i tak zdobędzie Matt Damon [za rolę w "Informatorze" - przyp.], w związku z czym nie przygotowałem sobie żadnej przemowy. To było około 10. rano".


"Nie muszę nikomu dziękować - kontynuował aktor. - Przykro mi, że wszyscy mogą się teraz poczuć niesłusznie urażeni: "to była współpraca, to nasze wspólne dzieło". Z pewnością nie podziękuję Warner Bros. Alan Horn i Robinov [producenci "Sherlocka Holmesa" - przyp.] - ci faceci mnie po prostu potrzebowali. Oni wszyscy mnie potrzebowali. Gdyby nie ja, "Avatar" zmiótłby nas z powierzchni ziemi. A tak mieliśmy choć cień szansy na konkurowanie z nim. Co teraz zrobię? Podziękuję Joelowi Silverowi [producent takich filmów z udziałem Downeya Jr. jak "Sherlock Holmes" czy "Kiss, Kiss, Bang, Bang" - przyp.]. To on pomagał mi wrócić do kariery jakieś dwanaście razy w ciągu ostatnich 25 lat".


Gwiazdor nie zapomniał o reżyserze "Sherlocka" i ponownie zwrócił się do swojej żony.

"Wiecie, naprawdę nie chcę dziękować swojej żonie, bo gdyby nie ona, teraz czyściłbym stoliki w jakiejś podrzędnej knajpie. Jakie to byłoby śmieszne! Guy Ritchie miał świetną wizję co do "Sherlocka", przy pracy nad filmem spotkało się wiele zdolnych osób, pracowaliśmy do upadłego... i to był prawdziwy zaszczyt dla mnie".


Końcówkę przemowy poświęcił jurorom:

"Jest taki cytat z "Sherlocka Holmesa" Conana Doyle'a - swoją drogą to prawdziwy geniusz - "Sztuka zlana krwią może przybierać najdziwniejsze formy". Dlatego chciałbym podziękować albo nie podziękować, Hollywodzkiemu Stowarzyszeniu Prasy Zagranicznej. Oni są taką dziwną gromadką, a ja teraz do niej należę".

p


CZYTAJ TAKŻE:

Laureaci Złotych Globów w kategoriach filmowych >>
Laureaci Złotych Globów w kategoriach telewizyjnych >>