Dziennik.plFilm

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Przewidywalna powtórka z Clinta Eastwooda

2010-01-14 | Ostatnia aktualizacja: 21:18 | Komentarze: 0 | skomentuj
Magdalena Michalska o filmie "Harry Brown"

Magdalena Michalska o filmie "Harry Brown" Fot. Potr Kowalczyk / Inne

W "Harrym Brownie" Michael Caine udaje Clinta Eastwooda, czyli samotnego mściciela, który działa tam, gdzie przegrywa policja. Niestety, jego obecność na ekranie jest jedną z nielicznych zalet tego schematycznego i odrobinę efekciarskiego filmu. Od 15 stycznia w polskich kinach.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Harry Brown"
Wielka Brytania 2009; reżyseria: Daniel Barber; obsada: Michael Caine, David Bradley, Ben Drew, Emily Mortimer; dystrybucja: Monolith; czas: 103 min; Premiera: 15 stycznia; Ocena 2/6



Magdalena Michalska, krytyk filmowy "Dziennika Gazety Prawnej", o filmie:

Film debiutującego reżysera Daniela Barbera to właściwie połączenie motywów z dwóch fabuł Eastwooda. Jest tu trochę z „Brudnego Harry’ego” - bohater uświadamia sobie, że legalne sposoby postępowania z przestępcami zawodzą - trzeba zachowywać się równie okrutnie jak oni, wtedy jest się skutecznym. I jest tu trochę z „Gran Torino”: bohater jest zbyt stary, by zwyciężyć w bezpośrednim starciu z młodymi. Może się jednak dla zwycięstwa poświęcić.

Zaczyna się ostro i intrygująco: trzęsąca się kamera, przemoc, brutalne słowa i bezsensowna śmierć młodej matki z rąk naćpanych wyrostków zestawione ze statycznymi ujęciami starszego mężczyzny, który w swoim zadbanym mieszkaniu wykonuje powtarzane zapewne od lat poranne rytuały i nienagannie ubrany wolnym krokiem idzie do szpitala, gdzie umiera jego żona. Im dalej, tym niestety gorzej. Film jest schematyczny, co byłoby jeszcze nie do wytrzymania, gdyby w schemat wtłoczono choćby krztynę oryginalności. Tu jednak wszystko jest nieznośnie przewidywalne – po kwadransie ma się pewność, który z bohaterów dotrwa żywy do końca projekcji, zgadujemy też łatwo, jak potoczą się losy tytułowego Harry’ego Browna (Caine), emeryta z podłego londyńskiego blokowiska. Akcja rozpoczyna się w momencie, gdy w przeciągu kilku dni bohaterowi umiera żona, a jego jedyny przyjaciel, z którym zabija czas partyjkami szachów w lokalnym pubie zostaje zabity przez okoliczny młodociany gang dilerów narkotyków.

p

Magdalena Michalska
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wideo

    Najczęściej komentowane

    «