Dziennik.plFilm

Środa, 16 maja 2012

Imieniny: Andrzeja, Jędrzeja, Adama

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 12°C

Złote Globy to więcej niż splendor

2010-01-14 | Ostatnia aktualizacja: 21:18 | Komentarze: 0 | skomentuj

W najbliższą niedzielę poznamy tegorocznych zwycięzców Złotych Globów. To nie jest tylko honorowe wyróżnienie. Przyznawane przez Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej nagrody znajdują odzwierciedlenie w intratnych propozycjach i podwyższonych gażach dla laureatów.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jak podano podczas ogłaszania nominacji do Złotych Globów, 63 proc. filmów, które otrzymują statuetkę dla najlepszego filmu roku od Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej akredytowanej w Hollywood, dostaje potem Oscara. O Złotych Globach decyduje ok. 85 osób, a to bardzo niewiele w porównaniu z liczbą członków Amerykańskiej Akademii przyznającej Oscary, która liczy kilka tysięcy.

A jednak nagrody niespełna setki dziennikarzy mają duże znaczenie. Swoich zwycięzców ogłaszają dokładnie w momencie, kiedy członkowie Akademii muszą odesłać karty do głosowania z nominacjami. Przy ogromnej liczbie zgłoszonych filmów często kierują się oni werdyktem Globów. Podobnie zresztą działają publikacje prasowe typujące tegoroczne nominacje. W tym roku - kiedy po raz pierwszy w kategorii film roku będzie nominowanych 10 tytułów - czasopismo Entertainment typuje filmy: "Avatar", "Była sobie dziewczyna", "Hurt Locker", "Bękarty wojny", "Invictus", "Messenger", "Precious", "A Serious Man", "Odlot" i "W chmurach". Wszystkie wymienione tytuły mają nominacje do Globów, a pięć z nich znalazło się na liście pretendentów do tytułu film roku.

Sprawdź, kto ma szansę na Złote Globy 2010 >>


Statuetka i co dalej?

Oscary zaś pociągają za sobą wymierne korzyści dla filmu i jego twórców. Najbardziej oczywiste to propozycje kolejnych projektów. Twórcy oscarowi z miejsca zyskują kredyt zaufania w środowisku i są zasypywani kolejnymi ofertami, a konkurencyjne wytwórnie próbują ich podkupić. Rosną też ich stawki. W środowisku mówi się, że statuetka oznacza dopisanie jednego zera do kontraktu. Ma to nie tylko pozytywne skutki. Dla kilku artystów Oscar był pocałunkiem śmierci. Halle Berry po nagrodzie za "Monster’s Ball. Czekając na wyrok" zaczęła grać tylko w kasowym kinie, bo mniejszych produkcji nie było na nią stać. Efekt? W następnym roku dostała Złotą Malinę za występ w filmie "Kobieta kot". Berry pojawiła się na ceremonii, a ze sceny oskarżyła swojego agenta o zniszczenie jej kariery intratnymi, ale beznadziejnymi kontraktami, które wynegocjował na konto jej Oscara. Podobnie stało się z Cubą Goodingiem jr, który od czasu nagrody terminuje w kiczach w stylu "Statek miłości".

Magdalena Michalska
Źródło: dziennik.pl
1234następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wideo

    Najczęściej komentowane

    «