Komedia, która irytuje, zamiast śmieszyć
Debiutujące w ostatni piątek "Ciacho" Patryka Vegi to jeden z najgorszych polskich filmów ostatnich lat. Szerokim łukiem omijajcie kina, które go grają! Kloaczny humor, fiksacje analne, czerstwe żarty wzięte z... YouTube'a - oto, jakim "dowcipnym" farszem napakowane jest "Ciacho".
- Pyszna komedia czy zakalec?
- Cios "Ciachem" w polską kinematografię
- "Ciacho"
- Seriale przenoszą się z telewizji do kina
- "Powiedz prawdę, przecież cię nie biję"
- "Oświadczyny po irlandzku"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ciacho" (2009)
reż. Patryk Vega
Dystr. Syrena Films
Już, już była nadzieja, że polskie kino rozrywkowe wyszło z impasu. Wśród zalewu idiotycznych komedii romantycznych prezentujących efektowne wnętrza oraz kolejnych produkcji Olafa Lubaszenki
pojawiły się filmy, które nie urągały inteligencji widza i serwowały przyzwoitą rozrywkę. Mowa choćby o "Lejdis" czy "To nie tak, jak myślisz, kotku".
Nie dane nam było jednak zbyt długo cieszyć się tym sukcesem. Z odsieczą przyszedł twórca "Pitbulla" - Patryk Vega, serwując nam "Ciacho".
Vega w wywiadach mówił, że zależało mu na zrobieniu gromadzącego jak największą widownię filmu rozrywkowego. Jako że komedie romantyczne w Polsce niezbyt wychodzą, postawił na komedię z rozbudowanym wątkiem sensacyjnym - z dużą liczbą samochodowych pościgów, antyterrorystycznych akcji, eksplozji, wrzucania ludzi do wody i biegania z karabinami po planie. Do tego drewniane dialogi, udające pierwszorzędne dowcipy ("Tak cię urządzę, że wystąpisz w »Urzekła mnie twoja historia«!). I film gotowy.
p











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!