Robert Pattinson: Uparty ze mnie wampir
"Zmierzch", ekranizacja pierwszego z bestsellerów Stephenie Meyer, stał się jednym z największych hitów ostatnich lat. Sukces filmu dał początek globalnej zmierzchomanii i sprawił, że 23-letni Robert Pattinson z kumpla Harry’ego Pottera zmienił się w najbardziej pożądanego z młodych aktorów
- Nowy film Camerona staranował konkurencję
- W mieście "Zmierzchu" nakręcą serial
- Te filmy ściągano z sieci najczęściej
- Otwierają Park Harry'ego Pottera
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Masz jakiegoś ulubionego filmowego wampira?
Robert Pattinson: Powiedziałbym, że Christiana Slatera w „Wywiadzie z wampirem”, ale przecież on tam w ogóle nie gra wampira. Bardzo podobał mi się Wesley Snipes jako
Blade. Jestem wielkim fanem tej serii. Uważam, że jest znakomita.
Jak to jest grać najbardziej romantyczną postać ostatnich lat?
Starałem się jak najlepiej wejść w jego skórę. Przede wszystkim być tak milczącym jak Edward. Z resztą ekipy rozmawiałem mało, wyłącznie o filmie. Poza tym wydawało mi się, że Edward
powinien być nieco pruderyjny. W końcu wychował się w innej epoce i staroświecki był w książce Stephenie Meyer. Pokazanie go takim nie było łatwe, przecież nie wystarczy cały czas stać
prosto jak kołek.
Jesteś podobny do Edwarda?
Łączy nas upór. Edward jest nieco pyszałkowaty, zawsze przekonany o słuszności swoich racji. Ja też potrafię być bardzo stanowczy, by nie powiedzieć obsesyjnie przywiązany do pewnych idei,
związanych z tym jak chcę pracować, jak chcę być postrzegany. Upieram się przy tym czasem aż do granic śmieszności, nikogo nie słucham, jestem głuchy na argumenty. Między innymi dlatego
nie mam rzecznika, co zapewne jest błędem, bo jako aktor nie potrafię sobie radzić ze wszystkim, co dotyczy mojego wizerunku, to wymaga kontrolowania zbyt wielu rzeczy. No, ale cóż: uparłem
się i już. Na szczęście, pracując przy „Zmierzchu”, mam wpływ na wiele spraw, więc czuję się dość bezpiecznie.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!