Oto prorok francuskiej Nowej Fali
Oglądane dzisiaj filmy najsłynniejszego z dawnych proroków francuskiej Nowej Fali, Jeana-Luca Godarda, skłaniają do pewnych przewartościowań. To, co dawniej uważano za rewolucyjne i przełomowe, jakby nieco straciło na wartości, za to zyskały te filmy, w których Godard odchodził od ideologii i w których udało mu się osiągnąć uniwersalność, która przetrwa na zawsze.
- Obrazoburcze kino poczciwie niemoralne
- Kolekcja Brigitte Bardot
- Testament boga kina już na DVD
- Najwybitniejsze filmy noir już na DVD
- Urodzinowa powtórka z Godarda
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jean-Luc Godard. Kolekcja
„Do utraty tchu" (1960)
„Żołnierzyk" (1960)
„Kobieta jest kobietą" (1961)
„Szalony Piotruś" (1965)
„Alphaville" (1965)
„Made In USA" (1966)
„Detektyw" (1985)
dystr. Kino Świat 2009
Ocena: 5/6
Dziś awangardowe kiedyś pomysły Godarda już nie wywołują wielkich emocji, zwłaszcza w kontekście tego, że jego epigoni, z entuzjastami Dogmy skutecznie z tą estetyką oswoili. Ale w roku
1960 pojawienie się nowego stylu wywołało rewolucję. W sali kinowej Cinematheque w Paryżu niemal co tydzień odbywały się wówczas premiery kolejnych dzieł nowego pokolenia francuskich
filmowców. Claude Chabrol pokazał „Pięknęgo Sergiusza”, Louis Malle – „Windą na szafot”, Francois Truffaut „400 batów”,
wcześniej debiutowali Roger Vadim, Jean-Pierre Melleville, Jean Rouche. Ale spośród wszystkich tych nowych filmów, to dzieło niejakiego Hansa Lucasa zrobiło w filmowym światku najwięcej
zamieszania.
Film nosił tytuł „Do utraty tchu”, a reżyserem ukrywającym się pod tajemniczym pseudonimem okazał się krytyk opiniotwórczego miesięcznika „Cahiers du
Cinema”, Jean-Luc Godard. Sensację wywołały specyficzna narracja zachowująca zasadę jedności czasu, sposób filmowania roztrzęsioną kamerą z ręki, wyłącznie w naturalnym
oświetleniu, kolażowy montaż i konstrukcja świata przedstawionego, w którym wszystko łącznie z bohaterami balansuje szeroko między maksymalnym realizmem zachowań i ostentacyjną umownością
przywołującą na myśl brechtowski efekt obcości.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!