Lawrence Grobel: Hollywood? Niech się boi
Autor wywiadów-rzek z Marlonem Brando, Alem Pacino i Trumanem Capote - Lawrence Grobel zadebiutował jako prozaik. W "Zmartwychwstaniu Laytona Crossa" opowiada historię upadłego hollywoodzkiego gwiazdora. Książka miała premierę tylko w Polsce! Rozmawialiśmy z jej autorem.
- Playboy Hollywoodu miał 13 tys. kochanek
- "Rewers" teraz do czytania. Już w sklepach
- Oto agent Jej Królewskiej Mości w pigułce
- Martwa dziewczynka nie robi wrażenia
- Niepokoje Volkera Schloendorffa
- Ambitne kino Gutka trafia pod strzechy
- Mikrokosmos wielkiego pisarza
- Życie pornogwiazdy trafi na duży ekran
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W dniu, w którym umówiliśmy się na rozmowę przeziębiłam się i niemal straciłam głos. Wyjątkowo krępująca sytuacja, kiedy ma się przed sobą mistrza wywiadów. Zdarzyła się panu
podobna przygoda?
Lawrence Grobel: Owszem zdarzało mi się i to w gorszej sytuacji – kiedy miałem prowadzić rozmowy telewizyjne. Nauczyłem się z wszystkich przeciwności czerpać jakieś
korzyści. Kiedy jest pani chora, osoba, z która przeprowadza pani wywiad zaczyna pani współczuć i będzie mówić więcej niż zwykle, by odciążyć panią. Już robię się gadatliwy.
Był pan w sytuacji, kiedy nie dało się wyciągnąć z rozmówcy nic ciekawego?
Miewam uczucie, że mój rozmówca sam sobie robi krzywdę. Jedna z osób, które opisuję w „Sztuce wywiadu. Lekcjach mistrza” próbowała mnie pobić i zabrać mi nagranie.
Powtarzałem, że popełnia błąd, bo nagraliśmy dobry materiał. Robert De Niro należy do fatalnych rozmówców. Spotykałem się z nim kilka razy. Zawsze przychodził bardzo spóźniony
– umawialiśmy się na 9 rano, a on pojawiał się o 17, bez przerwy zerkał na zegarek. Mniej więcej godzinę zajmowała rozgrzewka do rozmowy, a kiedy ona się zaczynała, natychmiast
mówił, że już musi iść, bo umówił się z kumplem. Powiedziałem mu: „jesteś Robertem De Niro, kumple poczekają na ciebie. Musisz zrozumieć, że to, co się teraz między nami
dzieje, to materiał na podstawie którego napiszę artykuł i nie wypadniesz w nim dobrze”. Pani byłoby łatwiej, bo on lubi ładne kobiety.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!