"Wszystko, co kocham" to historia grupy przyjaciół, którzy młodość wypełnioną muzyką przeżywają na polskim wybrzeżu. Janek (Mateusz Kościukiewicz), wrażliwy osiemnastolatek, zakochany w Basi (Olga Frycz), jak współczesny Romeo, nie jest w stanie pogodzić się z tym, że ich miłość może być zakazana. Konflikt między ich rodzinami sprawi, że rodzące się uczucie zostanie wystawione na próbę.

W tle przetacza się Wielka Historia, a na pierwszym planie - eksplozja młodości, muzyka, pierwsza miłość, pierwszy bunt, głód życia, seks… wszystko, co najpiękniejsze. Młodzieńczy, idealistyczny świat zostanie zderzony z bezwzględną rzeczywistością, a bohaterowie będą musieli podjąć trudne decyzje kładąc na szali miłość i przyjaźń.

"Na festiwalu w Pusan, (…) poznałem jednego z dyrektorów Sundance, który obejrzał "Wszystko, co kocham" i był zachwycony. Mówił: "refreshing", "exciting", "excellent", a ja zastanawiałem się: może jest pijany? Albo czegoś ode mnie chce? Ale okazało się, że mówił całkiem serio. Mnóstwo ciepłych słów powiedział o Mateuszu Kościukiewiczu, który gra u mnie główną rolę: że wygląda jak James Dean, Heath Ledger i River Phoenix, że w twarzy, w ruchach ma buntowniczość, której nie da się nie uwierzyć" - mówił Jacek Borcuch "Gazecie Wyborczej".

Twórcą Sundance Film Festiwal jest Robert Redford oraz jego fundacja Sundance Institute. Organizowany od 1985 roku festiwal zaliczany jest obok gali oskarowej, festiwali w Cannes, Wenecji i Berlinie do najważniejszych imprez filmowych na świecie.

„Wszystko, co kocham” podobnie jak wiele wybitnych dzieł filmowych będzie walczył o Grand Jury Prize. Starania o tę prestiżową nagrodę były kluczowym elementem kariery twórców takich, jak Jim Jarmusch, Quentin Tarantino, Robert Rodriguez czy bracia Coen.

To wielki sukces twórców filmu i naszej kinematografii. „Wszystko, co kocham”, nagrodzony Złotym Klakierem na 34. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, wejdzie na ekrany polskich kin już 15 stycznia.