Dziennik.plFilm

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -4°C

Francois Ozon opowiada, jak uwodzi widza

2009-11-27 | Ostatnia aktualizacja: 20:51 | Komentarze: 0 | skomentuj

Jeden z najciekawszych francuskich reżyserów młodszego pokolenia Francois Ozon proponuje tym razem fantastyczną opowieść o rodzicach skrzydlatego chłopca - "Ricky". Nam opowiada o tym, ile zaczerpnął z braci Dardenne, a ile z Davida Cronenberga i dlaczego jest złego zdania o matkach.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Kilka lat temu deklarował pan, że zrobi pan film, którym ostatecznie zamknie pan serię o relacjach rodzinnych, który nieustannie powraca w pańskich obrazach, choćby w debiutanckim „Sitcomie” czy niedawnym „5x2”. Czy można powiedzieć, że „Ricky” to przewrotna puenta tego cyklu?
Francois Ozon: Mówiłem tak? Nie taki zamiar miałem, kiedy kręciłem „Ricky’ego”, ale kończyłem montować pomyślałem sobie: o matko! Wszyscy, którzy kiedykolwiek oglądali moje filmy pomyślą, że to jest kontynuacja tamtego tematu, że tym razem teraz zabrałem się za opowiadanie o śmierci dziecka. Ale to tylko jedna z możliwości odczytania „Ricky’ego”. Moim zdaniem nie jedyna.

Podstawą scenariusza była książka.
Przyjaciel podrzucił mi zbiór opowiadań brytyjskiej autorki Rose Tremain. „Moth” – czyli opowiadanie, na którym oparłem scenariusz „Ricky’ego” – nie był najważniejszym tekstem w tej książce, ale przykuł moją uwagę. Poszczególne sceny wydawały mi się bardzo śmieszne i bardzo filmowe. Wiedziałem, że to świetny materiał na film, ale początkowo sądziłem, że nie jestem najlepszym reżyserem dla tego projektu. Kiedy czytałem myślałem raczej, że to materiał dla wytwórni Walta Disneya albo dla braci Dardenne – podczas lektury często myślałem o ich filmie „Rosetta”. Ja nie czuję się specem od filmów o robotnikach z fabryk. Dwa czy trzy lata opowiadanie kołatało mi się po głowie, aż w końcu pojawił się pomysł jak się w nie zaangażować na tyle by stworzyć adaptację.

Rozmawiała Magdalena Michalska
Źródło: Dziennik.pl
12345następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wideo

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

    Najczęściej komentowane

    «