"Dom zły" jednym z najważniejszych filmów dekady
Zapyziała wioska, stan wojenny, zapijaczeni milicjanci, kryminalna zagadka, tragedia... "Dom zły" Wojciecha Smarzowskiego wymyka się prostym interpretacjom. To wybitny thriller o nieuchwytności. Od 27 listopada w polskich kinach.
- "Domem złym" Smarzowski zdobył Gdynię
- Smarzowski: Urodziłem się w domu złym
- "Dom zły" pokonał już "Wesele"
- "Dom zły"
- Gdynia zaskoczyła wysokim poziomem
- Zakochać się gdzieś w PKP
- Złote Kaczki rozdane
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Dom zły"
Polska 2009; reżyseria: Wojciech Smarzowski; obsada: Marian Dziędziel, Kinga Preis, Arkadiusz Jakubik, Bartłomiej Topa; dystrybucja: ITI Cinema; czas: 105 min; Premiera: 27 listopada; Ocena 5/6
Smarzowski, wspomagany przez rewelacyjnie dysponowaną ekipę, z operatorem, Krzysztofem Ptakiem na czele, z wirtuozerią miesza dwa plany czasowe. Ponura jesień 1978 roku, kiedy miało miejsce morderstwo, refrenowo miesza się ze scenami milicyjnej wizji lokalnej cztery lata później. Kto zabił i czy na pewno to był Środoń? - odpowiedź na to pytanie powinna przesądzać o naszym stosunku do bohaterów i całego filmu, tymczasem w filmie Wojtka Smarzowskiego nie ma żadnego znaczenia. „Dom zły” proponuje bowiem przewrotkę znaczeniową. To thriller, w którym bardzo ważna jest psychologia postaci, a jednocześnie film bardzo mocno osadzony w polskich realiach, ale zadający uniwersalne pytania o charakterze niemal filozoficznym. Pytania o grzech, sumienie, nieznośną „ciężkość” bytu... Z reguły jest przecież tak, że nasze myślenie napotyka na rzeczywistość poddaną nieustannemu ruchowi, a filmowa materia próbuje jakoś wizualizować tę myśl nadając jej formę, która staje się czymś w rodzaju migawkowego zdjęcia ustanawiającego kanon dla kolejnych stopklatek. Prowokacyjna siła „Domu złego” polega na tym, że o ile forma filmu jest cyzelatorsko dopracowana, o tyle w warstwie emocjonalnej pojawiają się wyłącznie znaki zapytania. Żadnego kanonu, nigdy nie poznamy odpowiedzi.
p













































~bez znaczenia2011-04-27 00:33
recenzja przesycona... pewne nadinterpretacje aż rażą
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!