Dziennik.plFilm

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Świat od totalnej zagłady uratują Chiny

2009-11-20 | Ostatnia aktualizacja: 20:46 | Komentarze: 0 | skomentuj
John Cusack i Morgan Lily w filmie "2012"

John Cusack i Morgan Lily w filmie "2012" / Inne

Wielka apokalipsa, a w niej promyk nadziei, a tym promykiem nadziei są Chiny - tak według obywateli Państwa Środka wygląda fabuła i przekaz najnowszego hitu katastroficznego Rolanda Emmericha, "2012". Internauci i chińscy blogerzy wskazują, że wiele elementów filmu wskazuje na przewodnią czy wręcz zbawczą rolę Chin.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

To w okolicach Tybetu zostaje zbudowana arka, która pozwoli uratować ludzkość przed zagładą. Jedynie Państwo Środka posiada obecnie wystarczający potencjał militarny oraz ludzki, by szybko i bez problemu zbudować tak ogromną konstrukcję, co zresztą stwierdził w filmie jeden z amerykańskich generałów.

"Chiny były pierwszym krajem, który zgodził się przyjąć więcej uchodźców na arkę. Byłem dumny oglądając chińskich oficerów witających zmęczonych obywateli USA" - powiedział Shen Dingli odpowiedzialny za promocję filmu.

Efekt jest taki, że po bilety na film ustawiły się współmierne do chińskiej skali kolejki. Po filmach ukazujących Chińczyków jako złych i biednych, Holywood nauczyło się doceniać ich jako ogromny rynek zbytu. Chiny to ponad miliard ludzi, których rynek jest ściśle kontrolowany, przez co nienasycony amerykańskimi superprodukcjami.

kb
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wideo

    Najczęściej komentowane

    «