Dziennik.plFilm

Środa, 16 maja 2012

Imieniny: Andrzeja, Jędrzeja, Adama

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 12°C

Najlepszy film roku od piątku w kinach

2009-11-09 | Ostatnia aktualizacja: 20:39 | Komentarze: 0 | skomentuj
Najlepszy film roku od piątku w kinach

Najlepszy film roku od piątku w kinach Fot. SYRENA FILMS / Inne

Nasze kino od zawsze miało kłopot z pokazywaniem historii na sposób inny niż pomnikowy. Obsypany w Gdyni nagrodami debiut Borysa Lankosza "Rewers" to chlubny wyjątek od tej reguły. Opowieść o czasach stalinizmu rozdarta między farsą a thrillerem w piątek wchodzi na ekrany kin.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Nasze kino od zawsze miało kłopot z pokazywaniem historii na sposób inny niż pomnikowy. Przypadek Andrzeja Munka, który w "Eroice" czy "Zezowatym szczęściu" potrafił spojrzeć na najnowsze dzieje z antybohaterskim dystansem, był raczej wyjątkowy. Takiej perspektywy w naszym kinie brakowało. Nie było w ostatnich latach filmu, który opowiadając o przeszłości, potrafiłby się wznieść ponad czytankowe prawdy, pokazać historię dialektycznie, wejść w dialog z narodową mitologią.


Prawda niejednoznaczna

Tymczasem obsypany w Gdyni nagrodami debiut Borysa Lankosza według scenariusza Andrzeja Barta proponuje zupełnie inne spojrzenie na historię. Z gruntu niepolskie, sięgające do zupełnie innej galaktyki pojęć, znaczeń i obrazów niż nasze typowe patriotyczne czytanki. Jest rewersem narodowych mitów obnoszonych na awersie zbiorowej pamięci: tragicznego bohaterstwa, uświęconego cierpienia, mesjanistycznego naznaczenia.

Powieść Barta uciekła w inne rejony pamięci, niby zbiorowej, a jednocześnie sprowadzonej do prywatnej kameralności. Lankosz tę ryzykowną konstrukcję przeniósł na ekran wiernie, a zarazem twórczo: z wyczuciem stylu, dotykalną sferą ikonografii, biorąc prawdy oczywiste w nawias przewrotnej niejednoznaczności, gry z konwencjami i wyobrażeniami. U Barta i Lankosza pamięć to nie tylko znicze palone na pomnikowych grobach bohaterów na Powązkach, ale i ogarek stawiany na fasadzie Pałacu Kultury. Kobieta, która go tam właśnie zapala, ma ku temu powody osobiste, ale Bart, a za nim Lankosz, potrafili wydobyć z tego gestu metaforę chichotu historii niedającej się zamknąć w przewidzianych dla niej granicach.

"Rewers" ma dwie płaszczyzny czasowe. Główna część akcji rozgrywa się w latach najczarniejszego stalinizmu, ale mamy też dopełniającą współczesną ramę – ironicznie komentującą, przemyślaną, choć i tak w momentach, gdy się znajdujemy w kolorowym tu i teraz, chcielibyśmy jak najszybciej przenieść się z powrotem w czarno-białe lata 50., bo tam ciekawiej i zabawniej.


Dramat, kryminał i komedia

Oto trzy kobiety w różnym wieku usiłują się jakoś odnaleźć w socjalistycznym raju. Co łatwo nie przychodzi, jeśli jest się aż tak dziedzicznie obciążoną archetypem Polki. Mężczyźni odeszli, poginęli, a kobiety trwają na straży wartości. Seniorka rodu (Anna Polony) – niemal arystokratycznych, jej córka (Krystyna Janda) – inteligenckich, a wnuczka Sabina (Agata Buzek) broni resztek tego, w czym została wychowana. Przekroczyła już trzydziestkę, więc opiekunki postanawiają znaleźć jej kandydata na męża. Choćby i księgowego z zarządu aptek, bo taki może nawet liczyć potrafi.

Wojciech Kałużyński
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wideo

    Najczęściej komentowane

    «